Land Rush

Land Rush

dziennik włóczykija

Władysławowo

Data: 4 sierpnia 2009, wtorek

Od poniedziałku nic poza morzem ! Do Władysławowa przyjechaliśmy przed południem, prosto na plażę. Masa ludzi, nieskończone sznurki samochodów na ulicach, ogólne przeludnienie. Było świetnie ! Dopisało zarówno słońce jak i morska fala.

Każdemu polecam przejechanie się autostradą A1, prętkość 160km/h nie jest tam niczym nadzwyczajnym, ale często wówczas używa się prawego pasa. Na obiad wyłącznie ryba, gorąco polecam Bar u Kojota (ulica Morska) – duże porcje, miła obsługa, umiarkowane ceny.

Z tego co zauważyłem, Władysławowo kwitnie średnio przez 2 miesiące w roku (lipiec i sierpień) i poza sezonem raczej nie ma tu co robić.