Land Rush

Land Rush

dziennik włóczykija

Land Rush 2006-09-22

Data: 25 września 2006, wtorek

Pierwszy wypad w ogóle nie był zaplanowany. Po prostu padła decyzja o wyjeździe i spakowaliśmy plecaki. Nie sprawdzona pogoda, zabrane zbędne graty, niewłaściwe buty, brak mapy i za mało wody. Najlepiej uczyć się na własnych błędach, bo długo się je pamięta.

Wyciągnięte wnioski ? Kilka poważnych i kilka zapomnianych.

Pogoda dopisała niesamowicie, niebo było bezchmurne, doskonała widoczność. Do dziś nie wiem ile dokładnie kilometrów przemaszerowaliśmy. Coś niepowtarzalnego !

Trasa:

  • Bydgoszcz -> Szklarska Poręba
    pociąg z przesiarką we Wrocławiu. Wyjazd około północy, w Szklarskiej byliśmy około 8-9 rano.
  • Szklarska Poręba -> Szrenica (1362 m n.p.m)
    częściowo marsz, skorzystaliśmy z wyciągu.
  • Szrenica -> Łabski Szczyt -> Śnieżne kotły -> cały czas Głównym Szlakiem Sudeckim (czerony szlak) -> Schronisko PTTK “Odrodzenie”
    Celem była Przełęcz Karkonoska. Kilka (ok. 7) godzin marszu w pełnym tego słowa znaczeniu. Trasa przy granicy polsko-czeskiej. Niezapomnniane doświadczenie. Woda na wagę złota !Nocleg w schronisku.
  • Schronisko -> Pielgrzymy -> droga Bronisława – Czecha -> Karpacz
    Pierwotnie, jeszcze w schronisku, planowaliśmy zaatakować Śnieżkę. Zmęczenie po wczorajszym marszu dało się we znaki po kilku krokach i postanowiliśmy zmienić trasę.
  • Karpacz -> Jelenia Góra
    Trasę pokonaliśmy PKSem. Zatrzymaliśmy się na kilka godzin w pizzerii.
  • Jelenia Góra -> Bydgoszcz
    Podróż pociągiem, zamknięcie trasy pierwszego Land Rush.

Podsumowanie:

  • Zdecydowanie polecam buty za kostkę, na sztywnej podeszwie !
  • 4 bochenki chleba i kilka konserw to na 1 dzień za dużo. Zamiast tego można wziąć więcej wody.
  • Przydaje się czapka. Mocno powiewało.